W kierunku cyfrowego technopolis

W bie??cym numerze ?Wiadomo?ci” kontynuujemy cykl artyku?ów dotycz?cych cyfrowej transformacji spo?eczeństwa oraz zwi?zanych z ni? zjawisk – zarówno korzystnych, jak i zagro?eń.

Przysz?o?? fascynuje, poniewa? jest nieodgadniona. Pozostaniemy w niej do końca naszego ?ycia. Ró?ni si? zdecydowanie od przesz?o?ci (domeny ?wczoraj” – czyli badań historycznych) oraz tera?niejszo?ci (?teraz” – przepe?nione doniesieniami z serwisów informacyjnych i nasz? aktywno?ci?). Natomiast przysz?o?? – "kraina jutra” pozwala na snucie dalekosi??nych planów i spekulacji, inspiruje i nap?dza. Przysz?o?? – owa nieodgadniona przysz?o?? – pozwala widzie? t?cz? i przejrzyste niebo, kiedy na horyzoncie naszych czasów grzmi i b?yska. Pozwala zachowa? nadziej?, kiedy tera?niejszo?? i niedawna przesz?o?? mog? nie by? ?askawe. Owa przysz?o?? odnosi si? równie? do przedstawionych ni?ej prognoz rozwoju cyfrowego państwa w okresie najbli?szych kilkunastu lat*. Jedna z prognoz – czyli wariant ?Wielkiego Brata” (państwa roztaczaj?cego ca?kowity nadzór i kontrol? nad jednostk?), zosta?a szerzej przedstawiona w poprzednim artykule, zatytu?owanym Cyfrowy Panoptykon – Państwo 5.0.

***

Państwo typu e-Agora, okre?lane równie? jako demokratyczne technopolis, powinno przypomina? wspó?czesne systemy demokratyczne. Obywatele powinni mie? jednak wi?ksze mo?liwo?ci udzia?u we wspó?rz?dzeniu – korzystaj?c z nowych technologii. ?róde? demokratycznego technoloplis nale?y poszukiwa? w sokratejskim ideale demokracji – z bardzo wa?n? rol? dialogu. Wed?ug futurologa Alvina Tofflera bardzo wa?nymi partnerami dla demokratycznego rz?du powinni by? ?wiadomi obywatele. Z kolei najwa?niejsz? warto?ci? takiego typu państwa b?dzie poszanowanie dobra wspólnego oraz przestrzeganie praw cz?owieka. Demokratyzacja przestrzeni publicznej powinna by? wsparta przez s?u?ebne wobec ludzi wytwory nowych technologii (systemy sztucznej inteligencji, roboty, nanotechnologi?, technologiczne systemy wsparcia decyzji etc.). Ten wariant ma jednak pewne ograniczenia. Kreatywny t?um mo?e pomaga? w tworzeniu nowych us?ug i produktów. T?um pasywny – wr?cz przeciwnie, mo?e kojarzy? si? z bezw?adno?ci? i inercj?, potencjaln? mia?ko?ci? i banalno?ci? oczekiwań i wyznawanych warto?ci. Najwi?ksz? wad? takiego wariantu mo?e by? brak rzeczowej debaty i ambitnych, dalekosi??nych wyzwań i celów.

***

W wariancie techno-korporacyjnym dominowa? b?d? pot??ne korporacje technologiczne. Ju? teraz ?wiatowi giganci technologiczni okre?lani akronimem GAFA (Google, Amazon, Facebook, Apple) wyra?nie wyró?niaj? si? na tle pozosta?ych przedsi?biorstw oraz instytucji publicznych. Posiadaj? ogromne zasoby ludzkie, kapita?owe oraz baz? badawczo-rozwojow?. Ta ró?nica mo?e znacznie powi?kszy? si? w kolejnych latach.
W państwie techno-korporacyjnym rynek pracy i us?ug zosta?by zdominowany przez roboty i systemy algorytmiczne. Wed?ug Johna Crewsa, autora koncepcji robonomiki, pot??ne przedsi?biorstwa technologiczne b?d? kierowa? si? kryterium maksymalizacji zysku, wysokiej efektywno?ci oraz obni?ania kosztów. To zmieni ca?kowicie znany nam wspó?cze?nie rynek pracy. Stopniowo zautomatyzowane zostan? sektory produkcji i us?ug. Rola ludzi ograniczy si? co najwy?ej do nadzorowania (wykonywanego przez garstk? osób w porównaniu do poziomu obecnego zatrudnienia) czynno?ci realizowanych przez androidy. Roboty b?d? mog?y pracowa? praktycznie przez 24 godziny na dob? – bez o?wietlenia, ogrzewania, klimatyzacji, przerw i zwolnień lekarskich. W takim państwie pojawi si? równie? nowa grupa spo?eczna – klasa bezu?yteczna (the useless class), pozbawiona jakichkolwiek szans na wykonywanie pracy. To mo?e prowokowa? liczne konflikty. Los wielu pracowników pozostanie za? mglisty i niepewny. Na os?od? wszyscy maj? otrzyma? bezwarunkowy dochód podstawowy – niezale?nie od tego czy b?d? pracowa?. W tym wariancie, bez odpowiedniego nadzoru państwa, mo?e martwi? równie? potencjalna nieodwracalna dewastacja ekosfery.

***

Państwo cybernetyczne to państwo ze zautomatyzowanym systemem rz?dzenia i podejmowania decyzji. Jego idea opiera si? na koncepcji maszyny do rz?dzenia (ang. State apparatus) zaproponowanej przez Norberta Wienera. Maszyn? mia?oby by? skomplikowane urz?dzenie b?d?ce w stanie przetwarza? ogromne ilo?ci zró?nicowanych danych, dostarczanych w sposób nieprzerwany. Zautomatyzowane, mo?liwie jak najbardziej optymalne decyzje, by?yby podejmowane po bardzo dok?adnej analizie dostarczonych danych przez systemy algorytmiczne. Decyzje by?yby zatem nieobarczone potencjalnymi b??dami spowodowanymi zm?czeniem, dekoncentracj? lub z?ym samopoczuciem.

W przypadku państwa cybernetycznego istniej? dwa rodzaje ograniczeń i zagro?eń. Jednym z nich staje si? potencjalna mo?liwo?? przej?cia kontroli nad maszyn? do rz?dzenia przez terrorystów b?d? despotów. Drugi rodzaj zagro?enia dotyczy natury rozwini?tych systemów algorytmicznych. Mog? one nie podziela? wyznawanych przez nas – ludzi, warto?ci, przekonań, wiary w spajaj?ce mity oraz byty wyobra?one (państwo, rynek, system prawny i system pieni??ny etc.). To z kolei mog?oby doprowadzi? do powa?nego konfliktu, którego istot? by?by brak zbie?nych d??eń i wspólnoty interesów. Systemy sztucznej inteligencji mog?yby po prostu realizowa? w?asne, ca?kowicie odmienne od naszych wyobra?eń, zadania, osi?gaj?c w?asne, niezidentyfikowane przez nas, cele.

Marcin Kowalczyk

*prognozy zawarte w ksi??ce M. Kowalczyka "Cyfrowe Państwo. Uwarunkowania i perspektywy", Wydawnictwo PWN, Warszawa, 2019. 

Dr Marcin Kowalczyk za ksi??k? "Cyfrowe Państwo. Uwarunkowania i perspektywy" otrzyma? nagrod? Najlepsza ksi??ka informatyczna roku 2020.